w

Zakochałam się w swoim uczniu. Rodzina się mnie wyrzekła

Polub puder.pl na Facebooku     

Miałam 27 lat gdy poznałam Sebastiana. Niedawno pojawił się w klasie maturalnej, którą prowadziłam. Przeprowadził się z małego miasta do Warszawy. Od początku wydawał się bardzo zdolny i ambitny. Miał dużo planów. Chciał iść na studia, ale też od razu pracować. „Pani Olu, zdobywanie doświadczenia jest najważniejsze. Pracodawcy będą patrzyć potem na to, co umiem, a nie na to, jakie szkoły skończyłem”.

Zgadzałam się z nim w wielu kwestiach. Od początku go polubiłam i z ogromną przyjemnością sprawdzałam jego klasówki. Zawsze kończył je pierwszy i zawsze robił je najlepiej.

smutna kobieta
Fot. Pexels.com

„Umówi się pani ze mną na kawę?”

Zbliżała się matura. Kiedyś został po lekcjach i podszedł do mojego biurka. „Pani Olu, wiem, że to trochę niezręczne i zabrzmi dziwnie, ale… czy po maturze albo po zakończeniu roku szkolnego nie wybrałaby się pani ze mną na kawę?”. Byłam bardzo zaskoczona. Oczywiście wiedziałam, że mu się podobam. Kobieta czuje takie rzeczy. Nie sposób było zauważyć, jak na mnie patrzy. Ale przecież nie mogłam umówić się z uczniem. Stanowczo odmówiłam tłumacząc mu, że jestem od niego 8 lat starsze i przede wszystkim – jestem jego nauczycielką.

Nie dawał za wygraną. Kiedyś wysłał mi pięknego maila. Tłumaczył w nim, że obydwoje jesteśmy przecież dorośli i że niedługo nie będzie pomiędzy nami zależności w stylu nauczyciel-uczeń. W końcu dotarło do mnie, że i ja się w nim zadurzyłam. Próbowałam to zdusić w zarodku, ale kompletnie mi nie wychodziło. Po zakończeniu roku szkolnego umówiłam się z nim. Wylądowaliśmy w moim mieszkaniu. Było bajecznie, kosmicznie, wspaniale. Wpadłam po uszy.

Nie znają nawet swojej wnuczki

W końcu postanowiłam przedstawić go rodzicom. Myśleliśmy o sobie poważnie, chcieliśmy zamieszkać razem, założyć rodzinę. Nie powiedziałam rodzicom, że Sebastian to mój były uczeń. Mama się jednak domyśliła. Wzięła mnie na bok i powiedziała, że mamy wyjść, bo oni z tatą nigdy tej relacji nie zaakceptują.

Mimo to zostałam z Sebastianem. Dziś jesteśmy po ślubie, mamy śliczną córeczkę. Nie mam z rodzicami kontaktu, nie poznali nawet swojej wnuczki…

Zobacz także: Oddałem się pracy, abyś ty miała dobrze. Wybrałaś innego…

jak się dogadać z rodziną partnera

Rodzina w posagu czyli jak się dogadać z rodziną partnera

dojrzała miłość

Bliskość w dojrzałym wieku