w

Przepraszam, że byłam matką tylko na papierze. Tak bardzo mnie potrzebowałaś, córko [LIST]

Polub puder.pl na Facebooku     

Odkąd pamiętałam moim celem było osiągnięcie CZEGOŚ w życiu. Tym CZYMŚ nie była rodzina – mąż, dzieci, ciepły dom. Chodziło o karierę, pieniądze, stanowisko. Nie widziałam i do dzisiaj nie widzę w tym nic złego. Wydaje mi się jednak, że jeśli ktoś tak bardzo chce poświęcić się pracy, to nie powinien zakładać rodziny. Ja to zrobiłam i przez to Ty, kochana Córeczko, cierpiałaś. Nigdy nie miałam dla Ciebie czasu. Przepraszam.

Nie ogarnęłam, albo nie chciałam ogarnąć. Przepraszam.

Radka, mojego męża, a Twojego ojca, poznałam zaraz po awansie na dyrektora w jednej z firm, w której pracowałam. Pracował w zewnętrznej firmie, która pomagała nam w niektórych zadaniach. Od razu mi się spodobał, bo był szarmancki, inteligentny i też bardzo ambitny. Szybko zaczęliśmy być razem. Od początku mówił, że pragnie rodziny. Że jego największym marzeniem jest to, aby zostać ojcem. Kochałam go i stwierdziłam, że przecież możemy mieć rodzinę. Kto jak kto, ale ja to wszystko ogarnę. Nie ogarnęłam. Albo nie chciałam ogarnąć.

załamana kobieta
Fot. Pexels.com

Po porodzie szybko wróciłam do pracy

Gdy urodziłaś się Ty, szybko wróciłam do pracy. Radek wypominał mi to i ciągle powtarzał, że dziecko potrzebuje matki. A ja musiałam znowu poczuć ten zew kariery, tę adrenalinę, czułam ciągle, że coś tracę, że przez to spadnę na drabinie kariery. Większość wczesnego dzieciństwa spędziłaś z babcią. A potem sama albo z tatą. Mnie wiecznie nie było w domu. Czasami przychodziła fala poczucia winy. Wtedy zabierałam Cię do restauracji, kupowałam drogie zabawki. Wieczorami starałam się czytać Ci bajki, ale gdy kończyłam pracę było już za późno, spałam.

Nie chciał kobiety, która kochała przede wszystkim pracę

Radek w końcu nie wytrzymał. Nie chciał kobiety, która kochała przede wszystkim pracę. Groził, że będzie wnioskował o wyłączną opiekę nad Tobą. Na to nie mogłam się zgodzić. A może źle zrobiłam? Zawsze był wspaniałym ojcem. Dzisiaj jesteś dorosła, zakładasz swoją rodzinę. Kontakt mamy sporadyczny, bo specjalnie nie zabiegasz o niego, a ja nigdy nie mam czasu. Chciałabym porozmawiać z Tobą o tym na żywo, przeprosić. Powiedzieć, że nigdy na Ciebie nie zasługiwałam. Ale brak mi odwagi. Przepraszam.

Zobacz także: Wpadli po miesiącu znajomości. Czy udało im się założyć rodzinę?

Jak podsycać ogień w długoletnim związku

3 techniki manipulacji, którym w większości ulegasz