w

Kochałam Twojego syna, ale zrozum, że nadal mam prawo do szczęścia [LIST]

REKLAMA

Mamo.

Dawno już ze sobą nie rozmawiałyśmy. Nie chcesz mnie znać, bo związałam się z innym facetem, a przecież byłam żoną Twojego syna. Tak, byłam. I to małżeństwo było wspaniałe. Bo wspaniały był Twój syn. Cudowny mąż i ojciec. Dobry, kochany człowiek. Nie raz dziękowałam Ci za to, że go urodziłaś i że tak wspaniale go wychowałaś. Związek z nim to było najcudowniejsze doświadczenie w moim życiu. A jego śmierć najgorsza tragedia. Do dzisiaj chodzę na terapię, aby ją przepracować. Zastanawiam się, czy to w ogóle będzie kiedykolwiek możliwe.

REKLAMA
Zasmucona kobieta
Fot. Unsplash.com

Codziennie myślę o moim mężu

Codziennie myślę o Twoim synu. O takim człowieku nie da się zapomnieć. I tak, nadal go kocham, mimo, że jesteś z kimś innym. Pawła poznałam 2 lata po śmierci Piotrka. Otoczył mnie opieką. Z nim czuję się wspaniale. Czy lepiej niż z Piotrkiem? Nie chcę tego rozpatrywać w tych kategoriach. Nic mi nie da porównywanie ich. Myślę nawet, że nie mam do tego prawa. Każdy człowiek jest inny. Również w relacjach z drugim człowiekiem.

Piotr ma szczególne miejsce w moim sercu

Ty śmiertelnie się na mnie obraziłaś, gdy powiedziałam Ci, że się z kimś spotykam. Szybko Cię o tym poinformowałam, bo ciągle miałyśmy kontakt. Bardzo to ceniłam. Zawsze traktowałam Cię jak mamę. Myślałam, że to zrozumiesz. Że to w sumie coś normalnego, że wdowa wiąże się po jakimś czasie z kimś innym. Dlaczego tak bardzo Cię boli to, że próbuję ułożyć sobie życie? Piotrka już nie ma i nie będzie. Został jednak w naszych sercach. W moim ma szczególne miejsce.

REKLAMA

Bardzo chciałabym mieć z Tobą kontakt. Spotykać się, rozmawiać, gdy zawożę i odbieram dzieci od Ciebie. Nie brakuje Ci mnie i naszych rozmów? Naszych wycieczek? Wyjść na pizzę całą rodziną? Przecież nadal nią jesteśmy i będziemy. Daj znać, jeśli zmienisz zdanie. Bardzo bym chciała by tak się stało.

REKLAMA

Patrycja

REKLAMA

Zobacz także: Zaczęło się niewinnie, a utknęłam w tym bagnie na lata.

smutna dziewczyna

Zostawił ją nagle, bez powodu, a potem równie nagle wrócił

związek

Ogarnijcie się i nie zmieniajcie partnerów jak rękawiczki! [LIST]