w

Jestem ciekawa, jak potoczyłoby się moje życie gdybym wtedy z Tobą nie zerwała [LIST]

REKLAMA

Mam nadzieję, że jeszcze mnie pamiętasz. Ja Ciebie bardzo dobrze. BARDZO. W sumie myślę o Tobie niemal każdego dnia. A minęło tyle lat. Dlatego wreszcie piszę ten list.

REKLAMA
list
Fot. Unsplash.com

Nie mogliśmy się od siebie oderwać

Pamiętasz ten dzień, gdy poznaliśmy się na festynie? Przyjechałeś w odwiedziny do mojego kolegi. Zrobiłeś na mnie ogromne wrażenie. Podarte dżinsy, kolorowy t-shirt, rozwiane, dłuższe włosy. Chyba od razu straciłam dla Ciebie głowę. I Ty chyba dla mnie też. Rozmawialiśmy wtedy do późnych godzin nocnych. A od następnego dnia spotykaliśmy się niemal codziennie. Pamiętam te wspólne wypady nad jezioro, spacery po lesie, wspólne słuchanie muzyki. Nie mogliśmy się od siebie oderwać. Te rozmowy, te intymne chwile. Tego nie da się zapomnieć.

Pamiętam Twoją minę, gdy powiedziałam Ci, że nie możemy być razem. Nie mogłeś tego zrozumieć i nie chciałeś dać mi spokoju. Zrobiłeś to dopiero, gdy kategorycznie zabroniłam Ci do mnie przyjeżdżać. Do dzisiaj nie znasz powodu tego rozstania, choć na pewno dotarły do Ciebie jakieś plotki od znajomych. Gdy rodzice dowiedzieli się, że jesteś z rozbitej rodziny, a Twój ojciec jest alkoholikiem, zabronili mi się z Tobą spotykać. Dzisiaj wiem, jaka byłam głupia, że temu uległam. Przepraszam Cię. Wiem, że za późno.

REKLAMA

Czasu nie cofnę, choć bardzo bym chciała

Każdy mój kolejny związek nie był idealny. Nie było tej chemii, tego przyciągania, tych tematów do rozmów. Założyłam rodzinę, alez mężem rozstaliśmy się dość szybko. Wychowywałam dzieci sama, są już prawie dorosłe. O Tobie nie wiem nic – nie ma Cię w mediach społecznościowych, a osoby z okolicy nic nie wiedzą. Liczę, że znajdę Twój adres i wyślę ten list. A może będę się bała to zrobić.

REKLAMA

Chciałabym żebyś jednak wiedział, że źle wtedy zrobiłam. Kto wie, może do dzisiaj bylibyśmy razem bardzo szczęśliwi? Może mielibyśmy wspólne dzieci? Dom? Często o tym myślę…

REKLAMA

Ale czasu nie cofnę. Choć bardzo, ale to bardzo bym chciała.

Biżuteria wiktoriańska – wyróżnij się z tłumu

teściowa

Nie do uwierzenia, co wyprawiała moja teściowa