w ,

Byłaś cudowną żoną, ale dziś mam inną. Mimo to nadal tęsknię za Tobą [LIST]

Polub puder.pl na Facebooku     

Kochana Marysiu.

Dzień, w którym dowiedziałem się o Twojej śmierci, był najgorszy w moim życiu. To było straszne dowiedzieć się, że moja ukochana żona i najwspanialsza matka moich dzieci zginęła w wypadku samochodowym. Do dzisiaj sobie z tym nie poradziłem, chociaż regularnie uczęszczam na terapię.

Zostałem sam z dwójką małych synów. Wiele osób mówiło, że jestem niesamowity, bo radzę sobie z pociechami, ale nikt nie wie, że to oni dali mi siłę. Bez nich bym tego nie przetrwał. Kocham ich najbardziej na świecie nie tylko dlatego, że są moimi dziećmi, ale też dlatego, że są częścią Ciebie.

Smutny mężczyzna
Fot. Pexels.com

Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie?

Marysiu, to było bardzo trudne żyć bez Ciebie. Pamiętasz jak spotkaliśmy się pierwszy raz? Biegłaś przez korytarz w mojej firmie i wpadłaś na mnie. Było jak na filmach. Rozsypały Ci się wszystkie papiery, a ja pomogłem Ci je zbierać. Przedstawiłem się, Ty również. Potem spotkaliśmy się w korporacyjnej kuchni.

Czytaj także:  Zostawiłem Cię, bo myślałem, że gdzieś czeka kobieta lepsza od Ciebie. Myliłem się [LIST]

Znowu Ci pomogłem, bo nie mogłaś sobie poradzić z naszym ekspresem do kawy. Okazało się, że wpadłaś na parę dni z firmy zewnętrznej przeprowadzić szkolenie dla jednego z działów. Zapytałem czy pójdziesz ze mną na drinka. Zgodziłeś się. A potem już się w ogóle nie rozstawaliśmy.

Bardzo za Tobą tęsknię…

Tak bardzo za Tobą tęsknię. Nie, to nie jest tak, że nie kocham mojej drugiej żony. Asia jest cudowna i wspaniale zajmuje się naszymi synami. Planujemy też nasze wspólne dziecko. Wiem, że nie miałabyś nic przeciwko. Byłaś tak dobrą osobą. Zawsze empatyczna, pomocna, pełna dobra i uśmiechu. Asia jest wulkanem energii, wszędzie jej pełno. Czasem nie mogę za nią nadążyć, ale jest mi z nią dobrze. Często rozmawiamy o Tobie. Ona też opowiada o swoim byłym, który też umarł. Wyobrażasz sobie? Może to właśnie nas połączyło.

Marysiu. Dbam o naszych synów najlepiej jak potrafię. Asia także. Wiedz, że są szczęśliwi, silni i że mają w głowach Twój cudowny obraz.

Do zobaczenia, Marysiu!

jak rozwiązać problemy w związku

Jak rozwiązać problemy w związku? Poradnik krok po kroku

długie narzeczeństwo

Długie narzeczeństwo – krótkie małżeństwo? O tym, czy warto zwlekać